Dziedziczenie nieruchomości a zachowek

1

Jak wiemy nieruchomości można dziedziczyć. Zasady tzw. dziedziczenia ustawowego określają grupy osób, którą mogą dziedziczyć po zmarłej osobie. Co jednak jeśli zostały one pominięte w testamencie? Wtedy mogą mieć prawo do zachowku.

Zasady dziedziczenia

O zasadach dziedziczenia pisałem już w artykule pt. Dziedziczenie nieruchomości cz. 1 – kto po kim dziedziczy? Dlatego po szczegóły zapraszam tam. A także do pozostałym artykułów z cyklu dziedziczenie nieruchomości:

A teraz w dużym skrócie 😊 Tytuł do spadku może wynikać albo z testamentu albo z ustawy.

Jeśli nie ma testamentu dziedziczenie odbywa się zgodnie z zasadami, opisanymi w kodeksie cywilnym. Dzieli on spadkobierców na kilka grup. Grupy te oznaczają kolejność dziedziczenia.

  1. Dzieci spadkodawcy dziedziczący razem z małżonkiem spadkodawcy;
  2. Małżonek spadkodawcy, rodzice, rodzeństwo i potomkowie rodzeństwa spadkodawcy;
  3. Dziadkowie spadkodawcy i potomkowie dziadków;
  4. Pasierbowie, czyli dzieci małżonka spadkodawcy
  5. Gmina ostatniego miejsca zamieszkania spadkodawcy w Polsce.

W podanym artykule znajduje się konkretny przykład, pokazujący jak to może wyglądać w praktyce.

Natomiast, co ważne, dziedziczenie testamentowe ma pierwszeństwo przed ustawowym. Czyli jeśli zmarły sporządził testament to w nim należy szukać informacji, kto i co dziedziczy. W tym przypadku spadkobiercy ustawowi mogą nie dziedziczyć w ogóle po zmarłym lub dziedziczyć, ale w innym udziale.

Przykład? Jan miał żonę i dwójkę dzieci. W chwili jak zmarł miał też oboje rodziców. Jednak cały swój majątek zapisał w testamencie bratu. Gdyby nie sporządził testamentu to zgodnie z ustawą spadkobiercami byliby żona i dzieci Jana. Każde w częściach równych, czyli po 1/3. Brat nie dostałby nic, bo rodzeństwo jest dopiero w drugiej grupie i dziedziczy w drugiej kolejności.

Na wypadek takich sytuacji ustawodawca przewidział jednak pewną ochronę dla najbliższych osób spadkodawcy. Zakładając, że to oni – za jego życia – w największym stopniu przyczynili się do pomnażania majątku, który później trafił do masy spadkowej. I w ten oto sposób przechodzimy do pojęcia zachowku 😊

Co to jest zachowek i komu przysługuje?

Zachowek to uprawnienie bliskich krewnych spadkodawcy do żądania zapłaty określonej kwoty od osób, które nabyły prawa do spadku. Do obliczania wysokości kwoty należnego zachowku bierze się pod uwagę ułamkowy udział w spadku danej osoby oraz tzw. substrat zachowku.

Prawo do zachowku przysługuje (zgodnie z art. 991. § 1 Kodeksu cywilnego) zstępnym (tj. dzieciom, wnukom, itd.), małżonkowi oraz rodzicom spadkodawcy, którzy byliby powołani do spadku z ustawy.

Natomiast prawo do zachowku nie przysługuje:

  • powinowatym (np. teściowi, synowej),
  • osobom, które zostały wydziedziczone w testamencie,
  • osobom, które zostały uznane za niegodne dziedziczenia,
  • osobom, które zrzekły się dziedziczenia,
  • spadkobiercom, którzy odrzucili spadek,
  • małżonkowi, który w chwili śmierci spadkodawcy pozostawał z nim w separacji,
  • małżonkowi, wobec którego spadkodawca wniósł uzasadniony pozew o rozwód z jego wyłącznej winy,
  • osobom uprawnionym do zachowku, które otrzymały już od spadkodawcy darowizny o wartości, która jest co najmniej równa wartości przypadającego im zachowku.

Warto też zaznaczyć, że spadkodawca może w testamencie pozbawić zstępnych, małżonka i rodziców zachowku (czyli wydziedziczyć), jeżeli uprawniony do zachowku:

  • wbrew woli spadkodawcy postępuje uporczywie w sposób sprzeczny z zasadami współżycia społecznego;
  • dopuścił się względem spadkodawcy albo jednej z najbliższych mu osób umyślnego przestępstwa przeciwko życiu, zdrowiu lub wolności albo rażącej obrazy czci;
  • uporczywie nie dopełnia względem spadkodawcy obowiązków rodzinnych.

Zachowek uzyskuje się zawierając pisemną ugodę o zapłatę zachowku pomiędzy uprawnionymi a spadkobiercą testamentowym lub obdarowanym. Jeśli do takiej ugody nie dojdzie, pozostaje droga sądowa i pozew o zapłatę zachowku.

Zachowek – ile wynosi i jak się go liczy?

Ile wynosi zachowek? Jego wartość stanowi ułamek udziału spadkowego, który w wyniku dziedziczenia ustawowego przypadałby osobie uprawnionej. Wynosi on ½ udziału spadkowego. Wyjątkiem jest sytuacja, gdy uprawnionym do zachowku jest osoba trwale niezdolna do pracy lub małoletnia. Wtedy zachowek wynosi 2/3 tego udziału.

Wróćmy do przykładu Jana. Gdyby nie było testamentu to jego żona i dwoje dzieci dziedziczyliby w częściach równych – każde po 1/3. Załóżmy, że jedno z dzieci Jana jest już pełnoletnie, ale drugie jeszcze nie. Ile wtedy wynosiłby zachowek, o który mogliby się ubiegać?

  • dla żony – 1/6 spadku (1/2 z 1/3 udziału spadkowego)
  • dla pełnoletniego dziecka – 1/6 spadku (1/2 z 1/3 udziału spadkowego)
  • dla małoletniego dziecka – 2/9 spadku (2/3 z 1/3 udziału spadkowego)

To jednak jeszcze nie wszystko. Te ułamki należy dodatkowo przemnożyć przez tzw. substrat zachowku. Co to jest? Substrat zachowku to aktywa (czyli np. nieruchomości, środki pieniężne) minus pasywa (czyli np. długi spadkobiercy). Dodatkowo, należy do niego dodać również wartość niektórych darowizn, których spadkodawca dokonał przed śmiercią, a także ustanowionych w testamencie zapisów windykacyjnych. Co mają jednak wspólnego darowizny z dziedziczeniem i zachowkiem? Okazuje się, że dużo. Darowizny dolicza się bowiem do zachowku. Oczywiście nie wszystkie. Nie dolicza się drobnych, zwyczajowych darowizn (np. prezentów urodzinowych) ani dokonanych przed więcej niż dziesięciu laty (licząc od otwarcia spadku) na rzecz osób nie będących spadkobiercami albo uprawnionymi do zachowku. Natomiast jeśli nasz przykładowy Jan dał bratu na dwa lata przed śmiercią samochód albo działkę lub po prostu większą sumę pieniędzy to ich wartość powiększy zachowek. Ustawodawca zadbał w ten sposób o spadkobierców, na wypadek gdyby ktoś chciał rozdać cały majątek jeszcze za życia.

Dobra, wiem, że brzmi to trochę skomplikowanie 😊 Lepiej więc będzie to wyjaśnić na przykładzie Jana.

Jan miał żonę i dwójkę dzieci (jedno już pełnoletnie, a drugie jeszcze nie). W chwili jak zmarł miał też oboje rodziców. Jednak cały swój majątek (mieszkanie o wartości 400.000 zł) zapisał w testamencie bratu. Dodatkowo, na dwa lata przed śmiercią przepisał mu też w darowiźnie działkę rolną o wartości 50.000 zł. W chwili otwarcia spadku Jan miał jeszcze zadłużenie w banku na kwotę 10.000 zł.

Substrat zachowku obliczamy ustalając najpierw czystą wartość spadku.

410.000 zł (wartość mieszkania) – 10.000 (dług w banku) = 400.000 zł

Do tej wartości doliczamy jeszcze wartość dokonanej darowizny na rzecz brata.

400.000 zł + 50.000 zł = 450.000 zł

Substrat zachowku wynosi więc 450.000 zł.

Jak obliczyć w tym przypadku zachowek? To, że rodzice Jana żyli w momencie jego śmierci nie ma znaczenia, bo ustawowo dziedziczyłaby po nim tylko jego żona i dzieci. Jak już ustaliliśmy, jedno z jego jest już pełnoletnie, ale drugie jeszcze nie. Udziały kształtują się więc następująco:

  • dla żony – 1/6 spadku (1/2 z 1/3 udziału spadkowego), czyli 75.000 zł
  • dla pełnoletniego dziecka – 1/6 spadku (1/2 z 1/3 udziału spadkowego), czyli 75.000 zł
  • dla małoletniego dziecka – 2/9 spadku (2/3 z 1/3 udziału spadkowego), czyli 100.000 zł

Oznacza to, że każda z wyżej wymienionych osób może żądać od brata Jana pieniędzy w kwotach 75.000 zł, 75.000 zł i 100.000 zł. Czyli łącznie 250.000 zł.

Dziedziczenie nieruchomości a zachowek

Co ważne, uprawnieni do zachowku mogą żądać tylko i wyłącznie zapłaty określonej kwoty pieniężnej od osób, które zamiast nich uzyskały prawa do spadku. Nie można żądać wydania określonych rzeczy z majątku spadkowego (czyli np. mieszkania). Zachowek rekompensuje jedynie ekonomiczne „straty” pokrzywdzonego spadkobiercy.

Aczkolwiek, nic nie stoi na przeszkodzie, żeby strony sporu o zachowek doszły wspólnie do porozumienia i umówiły się inaczej. Przykładowo, na przekazanie określonego składnika majątku (np. mieszkania) w zamian za zrzeczenie się prawa do zachowku.

Jak widać temat zachowku może być trudny. Szczególnie w przypadku nieruchomości, których wartość zazwyczaj jej spora. Postawmy się w roli brata Jana. Jeśli nie chce sprzedawać mieszkania (bo np. w nim mieszka i nie ma się gdzie podziać), które dostał po Janie, musi mieć 250.000 zł w gotówce, żeby spłacić jego żonę i dzieci. Z drugiej strony, to właśnie oni mogą czuć się pokrzywdzeni, że nic im nie zostało po mężu i ojcu. A jednocześnie z jakiegoś powodu Jan postanowił dać wszystko swojemu bratu…

Dlatego przy spisywaniu testamentu czy przekazywaniu nieruchomości w darowiźnie trzeba pamiętać o instytucji zachowku i fakcie, że osoba obdarowana może być później zobligowana do jego zapłaty. Co więcej, nawet jeśli brat sprzedałby nieruchomości (a w międzyczasie wydał te pieniądze) to i tak nie zwalnia go z roszczenia o zapłatę zachowku.

Pominięci spadkobiercy mają jednak określony czas, żeby zgłosić swoje roszczenia. Zgodnie z przepisami kodeksu cywilnego, roszczenia uprawnionych z tytułu zachowku przedawniają się z upływem lat pięciu od ogłoszenia testamentu.

 

 

Podobał Ci się ten artykuł? Uważasz, że jest wartościowy i komuś jeszcze może się przydać? Udostępnij go proszę ?

Proponowane wpisy

Zostaw komentarz

.

ARCHIWUM